Aktualności

12.12.2015

Porażka siatkarzy MOS Wola 1:3 z BAS Białystok w II lidze mężczyzn

Drużyna siatkarzy MOS Wola w II lidze mężczyzn przegrała 1:3(19:25, 26:28, 25:22, 21:25) z zespołem BAS Białystok we własnej hali przy Rogalińskiej.

  • Tramwaje Warszawskie - wspomagaja naszą drużynę w II lidze mężczyzn
    Tramwaje Warszawskie - wspomagaja naszą drużynę w II lidze mężczyzn
  • Miasto st. Warszawa wspomaga siatkarzy MOS Wola
    Miasto st. Warszawa wspomaga siatkarzy MOS Wola

 

UMKS MOS Wola – BAS Białystok 1:3 (19:25, 26:28, 25:22, 21:25).

UMKS MOS Wola: Wojtulewicz, Wójcik, Hes, Kańczok, Bączek, Monkiewicz, Jaglarski (L) oraz Siuta, Piotrowski, Sęk, Malangiewicz, Pacholczak.

BAS Białystok: Leik, Kowalewski, Cylwik, Kuźma, Ignaciuk, Maluchnik, Karniłowicz (L) oraz Zając, Zaręba, Tyszkowski, Szorc.

 

W ramach jedenastej kolejki II ligi mężczyzn drużyna prowadzona przez Krzysztofa Wójcika zmierzyła się z BAS-em Białystok. Wolscy siatkarze, pomimo starań, przegrali 1:3 (19:25, 26:28, 25:22, 21:25).

Pierwszy punkt padł łupem gości, po autowym ataku Michała Wójcika. Po błędach podopiecznych Krzysztofa Wójcika białostocczanie wyszli na czteropunktowe prowadzenie (4:0). Skuteczny blok zawodników MOS-u pozwolił na zdobycie pierwszego punktu w tej partii (4:1). W pierwszej części seta to goście wykazywali się większą skutecznością i prowadzili czteroma punktami (8:4), zaś zawodników z Woli gubiły błędy własne. Asem serwisowym popisał się Jan Cylwik (10:5). Silny atak Mateusza Kańczoka pozwolił na zdobycie szóstego punktu, jednakże chwilę później w zagrywce pomylił się Konrad Bączek. Festiwalem znakomitych zagrywek popisał się Damian Siuta. Dzięki jego serwisom MOS zdołał odrobić straty i zbliżyć się do przeciwników na dwa punkty (13:11). Szybka była odpowiedź białostocczan, którzy ponownie wyszli na czteropunktowe prowadzenie (16:12). Po przemyślanym ataku Tomasza Piotrowskiego MOS tracił już do przeciwników tylko dwa punkty (17:19). Niestety problemy w obronie pozwoliły gościom ponownie wyjść na czteropunktowe prowadzenie (22:18). Piłkę setową do gry wprowadzał Tomasz Leik, a atakiem z przechodzącej piłki seta skończył Jan Cylwik (25:19).

Drugi set rozpoczęła czteropunktowa przewaga zawodników MOS-u, przyczyniły się do tego zagrywki Marcina Wojtulewicza. Lewą ręką kiwał Mateusz Kańczok (5:1), zaś Mateusz Hes popisywał się zdecydowanymi atakami (6:2). Początkowa faza seta toczyła się pod dyktando podopiecznych Krzysztofa Wójcika, którzy już w pierwszych akcjach wypracowali sobie przewagę nad drużyną z Białegostoku (13:9). As serwisowy Tomasza Leika dał białostocczanom dziesiąty punkt, zaś atomowymi atakami popisywał się Mateusz Kańczok oraz Mateusz Hes, który zanotował na swoim koncie asa serwisowego (20:14). W końcowej fazie seta wśród zawodników MOS-u zaczęły mnożyć się błędy, co pozwoliło białostocczanom na zniwelowanie straty punktowej do dwóch oczek (21:23). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Tomasz Leik (22:23). Po autowym ataku Tomasza Piotrowskiego był już remis, zaś kolejna zagrywka Tomasza Leika pozwoliła gościom na wyjście na prowadzenie. W końcówce między zespołami wywiązała się walka na przewagi. Błędy w komunikacji wśród zawodników MOS-u przeszkadzały w rozstrzygnięciu seta na ich korzyść. Ostatecznie to drużyna z Białegostoku zapisała na swoim koncie kolejnego seta (28:26).

Pierwszy punkt atakiem z przechodzącej piłki zdobył kapitan białostockiego zespołu Janusz Ignaciuk. Już na początku tej partii podopieczni Czesława Toboskiego wypracowali sobie dwupunktową przewagę (5:3), jednakże siatkarzom z Woli udało się doprowadzić do remisu (5:5), a chwilę później wyjść na prowadzenie, które przez dłuższy czas utrzymywali (14:10). Czerwoną kartkę zobaczyli zawodnicy z Białegostoku (15:10). Ofiarność w obronie nie pomogła podopiecznym Czesława Toboskiego. Po akcji czerwony kartonik zobaczyli zawodnicy MOS-u (16:12). Błędy wolskich siatkarzy pozwoliły na zbliżenie się białostockiej drużyny (17:18). Skoncentrowanie na grze zawodników MOS-u, pomimo niezbyt dobrego stylu, pozwolił na utrzymanie przewagi (23:19). Pierwszą piłkę setową do gry wprowadzał Grzegorz Pacholczak, jednakże zawodnicy z Podlasia zdołali się obronić (22:24).  Skutecznym atakiem seta zakończył Mateusz Kańczok (25:22).

Bohater ostatniej akcji trzeciego seta rozpoczął czwartą partię skutecznym atakiem. Walka już w początkowej części czwartej partii toczyła się punkt za punkt (2:2). Dwa asy serwisowe z rzędu na swoim koncie zapisał Tomasz Leik (4:2). Autowy atak białostockich siatkarzy pozwolił na doprowadzenie do remisu (5:5). Obie drużyny zaczęły popełniać błędy w zagrywce (8:8). Po skutecznym bloku Mateusza Kańczoka i Jakuba Monkiewicza MOS wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (11:9). Skuteczność w ataku zawodników BAS-u Białystok pozwoliło im na doprowadzenie do remisu (13:13). Atak Krzysztofa Kowalewskiego dał białostocczanom prowadzenie nad wiceliderem rozgrywek, które sukcesywnie powiększali (18:14). Dłuższą wymianę ciosów na swoją korzyść rozstrzygnęła drużyna z Podlasia (19:15). W końcówce czwartej partii to gości utrzymywali czteropunktową przewagę (22:18). Pomimo starań podopiecznych Krzysztofa Wójcika to zawodnicy BAS-u mieli pierwszą piłkę meczową (24:21). Seta zakończył skuteczny atak białostocczan, którego nie obronił Dominik Jaglarski (25:21).


Aleksandra Anna Smolarek

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy