Aktualności

23.11.2013

Derby Warszawy w II lidze mężczyzn dla AZS Uniwersytetu Warszawskiego.

Wielki zawód swoim sympatykom sprawili siatkarze MOS Wola - lider rozgrywek II ligi mężczyzn. W meczu derbowym z AZS UW nasi siatkarze zagrali bardzo słabo i przegrali we własnej hali 0:3 z przedostatnim zespołem w tabeli. Małym usprawiedliwieniem może być fakt, że nie grał kontuzjowany Paweł Sęk, najskuteczniejszy atakujący drużyny z Woli. Słabo grali wszyscy zawodnicy, którzy z reguły stanowili podstawową szóstkę zespołu.Jeszcze raz okazało się,w derbach wszystko może się zdarzyć.

  • Siatkarze MOS Wola sprawili duży zawód swoim sympatykom w meczu derbowym z AZS Uniwersytet Warszawski
    Siatkarze MOS Wola sprawili duży zawód swoim sympatykom w meczu derbowym z AZS Uniwersytet Warszawski

MOS Wola Warszawa - AZS Uniwersytet Warszawski 0:3 (15:250(20:25)(23:25)

Skład MOS Wola: Obermeler, Filip, Nassalski, Kańczok, Sobolewski, Cichocki, Bujniak (libero) oraz Kowalczyk, Monkiewicz, Gregorowicz, Kozdroń, Prudzyński.

 

Oto relacja z meczu red. Tomasza Tadrały z portalu siatkarskiego siatka.org, który ukazał sie na Strefie Siatkówki:

Czołg sforsował mury przy Rogalińskiej

  "To, że niezależnie od pozycji mecze derbowe rządzą się własnymi prawami, wiadomo nie od dziś. Tak było w stolicy, gdzie w rozgrywkach II ligi, UMKS MOS Wola uległ w trzech setach lokalnemu rywalowi, Czołgowi AZS UW Warszawa.

Spotkanie dwóch warszawskich zespołów zakończyło się w zaledwie trzech setach. Zaskoczenie było tym większe, że to prowadzący w tabeli II ligi mężczyzn gr. 4 siatkarze z Woli byli zdecydowanym faworytem stołecznych derbów. Tymczasem już w pierwszej partii akademicy Uniwersytetu Warszawskiego bardzo szybko narzucili swój styl gry i zanim podopieczni Krzysztofa Wójcika zorientowali się, co się dzieje, przy Rogalińskiej było już 1:0 dla przyjezdnych. Także druga odsłona meczu należała do „czołgistów", którzy konsekwentnie realizowali wszystkie założenia taktyczne na ten pojedynek. W konsekwencji Czołg AZS UW, ku zaskoczeniu sympatyków MOS-u Wola wygrał drugą partię 25:20, a także na swoją korzyść rozstrzygnął na przewagi i trzecią odsłonę meczu.

Postawą gospodarzy wyraźnie zawiedziony był Krzysztof Wójcik, szkoleniowiec MOS-u Wola Warszawa, który podkreślił słabszą dyspozycję drużyny. - Ponownie rozegraliśmy słaby mecz u siebie. Co prawda ostatnio udało się wygrać 3:0 z Huraganem Wołomin, ale tym razem naszą nie najlepszą dyspozycję wykorzystał AZS Uniwersytet Warszawski. Na boisku wyglądało to tak, jakby przedostatni zespół w tabeli gościł lidera, a było przecież odwrotnie - grzmiał trener ekipy z Woli. - Jeżeli dalej będziemy podchodzić do meczów z najsłabszymi zespołami w lidze w taki sposób, to efekt może być znowu taki sam. Nie możemy czuć się zbyt pewnie i mobilizować się tylko na pojedynki z Centrum Augustów i SKS Hajnówka. Czołg nas za to pokarał. Gratulację dla tych chłopaków, bo dzisiaj rozegrali dobry mecz - zakończył Krzysztof Wójcik, którego drużyna zanotowała pierwszą porażkę w tym sezonie przed własną publicznością."

 

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy