Aktualności

12.05.2013

Chłopcy z rocznika 2000 mistrzami Mazowsza w czwórkach

Drużyna chłopców - rocznik 2000 trenera Konrada Copa została mistrzem Mazowsza przed zespołami Metra i Plasu Warszawa. Mistrzowie Mazowsza zapewnili sobie start w turnieju finałowym Kinder+Sport.

  • Mistrzowie Mazowsza 2013 w czwórkach z trenerem
    Mistrzowie Mazowsza 2013 w czwórkach z trenerem
  • Atakuje druzyna MOS I Wola w czasie meczu finałowego z Metrem Warszawa
    Atakuje druzyna MOS I Wola w czasie meczu finałowego z Metrem Warszawa
  • Atakuje zespół Metra, blokuje MOS Wola
    Atakuje zespół Metra, blokuje MOS Wola
  • A na widowni...
    A na widowni...
  • Drużyna MOS II Wola na przerwie z trenerem
    Drużyna MOS II Wola na przerwie z trenerem
  • Mecz finałowy o I miejsce MOS I Wola - Metro
    Mecz finałowy o I miejsce MOS I Wola - Metro
  • Pamiątkowe zdjęcie mistrzów Mazowsza z medalami
    Pamiątkowe zdjęcie mistrzów Mazowsza z medalami

Składy drużyn MOS Wola, które wystapiły w czołowej ósemce zespołów na Mazowszu:


MOS I: Michał Skibiński, Bartosz Kreft, Konrad Stokłosiński, Krystian Antosiak, Filip Szymański, Marcin Czaplicki
MOS II: Maciej Trociński, Antoni Milczarski, Wojciech Wachowicz, Jakub Narewski, Jan Warszawski


Wyniki Grupa B
MOS II – MOS I 13-25
MOS I – Metro I 25-22
MOS II – Wilga Garwolin 20-25
MOS I – Wilga Garwolin 25-20
MOS II – Metro I 11-25

MOS II o 7 miejsce
MOS II – Plas II 25-17


MOS I Półfinał
MOS I – Polonez Wyszków 25-14


Finał
MOS Wola I – Metro I 25-19


Turniej podsumował trener Konrad Cop:


„ Cieszymy się niezmiernie, że wywalczyliśmy mistrzostwo Mazowsza i bezpośrednio awansowaliśmy do Pucharu Polski Kinder+Sport. W swojej przygodzie z minisiatkówką zdobyliśmy na Mazowszu krążki wszystkich kolorów (dwójki-srebro, trójki-brąz). Na zakończenie ten najcenniejszy, bo złoty. Rozegraliśmy równy turniej i każdy z chłopców zasługuje na pochwałę. Jestem zbudowany postawą Bartka Krefta, który przez cały turniej zmagał się z uciążliwą kontuzją, a mimo to pomógł zespołowi.
Rok temu wywalczyliśmy w Zabrzu brązowy medal, także powiesiliśmy sobie poprzeczkę dosyć wysoko. Teraz bardzo byśmy chcieli ten wynik poprawić.
Drugi skład zajął siódme miejsce i na chwilę obecną takie były możliwości tego zespołu. Zabrakło siły ognia i odwagi w kluczowych momentach, ale za ambitną walką chciałem pochwalić Antka Milczarskiego”

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy