Aktualności

10.12.2012

Adam Sobolewski - nowy, obiecujący 21-latek, atakujący w zespole MOS Wola.

Po wypożyczeniu Arka Żakiety, objawienia ubiegłego sezonu, do I-ligowego KPS Jadar Siedlce, w drużynie II i Młodej Ligi w barwach MOS Wola wyróżnia się nowy atakujący, obiecujący 21-latek - Adam Sobolewski.Prezentujemy wywiad z Adamen, jaki przeprowadził z nim portal Strefa Siatkówki.

  • Atakuje Adam Sobolewski z MOS Wola
    Atakuje Adam Sobolewski z MOS Wola
  • Adam Sobolewski    ur.1991 , wzrost 197 cm,  atakujący MOS-u Wola
    Adam Sobolewski ur.1991 , wzrost 197 cm, atakujący MOS-u Wola
  • Adam Sobolewski atakuje w wygranym 3:1 meczu z AKS Uniwersytet Łódzki.
    Adam Sobolewski atakuje w wygranym 3:1 meczu z AKS Uniwersytet Łódzki.

 

 

W Strefie Siatkówki wywiad z Adamem Sobolewskim przeprowadziła red. Michalina Tarkowska, pod tytułem: "Adam Sobolewski - trening, trening i jeszcze raz trening."

Oto wywiad z młodym atakującym MOS-u Wola:

"Przed rokiem w MOS-ie Wola odkryto Arkadiusza Żakietę, obecnie występującego w Jadarze Siedlce, a teraz do drużyny Krzysztofa Wójcika trafił kolejny zdolny atakujący, Adam Sobolewski. Co ciekawe ten 21-latek dotychczas w siatkówkę grał tylko amatorsko.

W meczu z częstochowianami mieliście szansę na zwycięstwo w czterech setach, nie wyszło. To wasz drugi przegrany tie-break z rzędu, czego brakuje w waszej grze?

Adam Sobolewski: - Moim zdaniem to nie jest do końca tak. Fragmentami gramy bardzo dobrze, potem coś zacina się w naszej grze i przychodzi seria błędów, a my nie potrafimy się z tego „otrząsnąć". To nas dyskwalifikuje i nie pozwala na wygrane.

Cieszyć po tym meczu jedynie to, że prowadziliście równorzędną walkę z zawodnikami na co dzień występującymi w PlusLidze. Niemniej jednak, kiedy oni mieli problemy ze zdobywaniem punktów, wy wyciągaliście do nich „pomocną dłoń".

- Dokładnie tak było. Niestety, ale jesteśmy młodym zespołemi jeszcze potrzebujemy ogrania, musimy się lepiej zgrać. Takie mecze są ku temu doskonałą okazją. Niestety, nie potrafimy jeszcze wykorzystywać swoich szans, okazji na zwycięstwo. Kilkukrotnie mieliśmy wysoką przewagę, za każdym razem ją trwoniliśmy. Nie potrafimy się skoncentrować, a kontra w wysokiej piłki funkcjonuje u nas najgorzej. Trening, trening i jeszcze raz trening i wówczas będzie lepiej i będziemy mogli walczyć.

W sobotę graliście mecz w ramach II ligi, w niedzielę w ramach Młodej Ligi. Czy dwa mecze w weekend to jednak nie jest dla was za dużo?

- Nie, ponieważ zazwyczaj gramy nieco innymi składami w II i w Młodej Lidze. Staramy się robić tak, żeby w obu rozgrywkach nie grał ten sam zespół, tym bardziej że priorytetem dla nas jest II liga. Z tego też powodu tam zazwyczaj gra mocniejszy skład, a w Młodej Lidze wspomagają nas chłopaki z PlusLigi, także dajemy radę dzięki temu.

Za tydzień gracie Bzurą Ozorków, z którą przegraliście 2:3. Teraz będziecie mieli okazję do rewanżu.

- Tamten mecz przegraliśmy wyraźnie na własne życzenie, bo spokojnie mogliśmy wygrać za trzy punkty. Teraz mam nadzieję, że we własnej hali, uda nam się wygrać 3:0 i nie będzie to długi i męczący mecz.

To dla ciebie pierwszy sezon w II i w Młodej Lidze. Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką?

- Do tej pory grałem amatorsko, czy to w szkole, czy w jakichś amatorskich turniejach. Udało mi się, zostałem zauważony i zaproponowano mi, żebym przyszedł na testy do MOS-u Wola. Spodobałem się i tak to wszystko się zaczęło.

Od początku grałeś jako atakujący?

- Różnie, zazwyczaj grałem bądź to na ataku, bądź na przyjęciu. Dopiero tutaj, w MOS-ie zostałem takim nominalnym atakującym.

I chyba bardzo odpowiada ci ta rola, bo na meczach słyszę, jak dopominasz się o to, by rozgrywać ci właściwie każdą piłkę.

- (śmiech) Lubię dostawać dużo piłek. To jest taka pozycja, gdzie nie muszę przyjmować, koncentruję się tylko na ataku i chciałbym zdobywać jak najwięcej punktów. Jak najbardziej mi się to podoba."

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy