Aktualności

23.05.2004

Młodzicy MOS Wola piątą drużyną w Polsce !

Dobrze spisali się młodzicy MOS Wola na zakończonych w Kędzierzynie Mistrzostwach Polski. Nasz zespół zajął piąte miejsce. Mistrzem Polski została drużyna KS Jastrzębie Borynia, wicemistrzem MTS As Myszków, a brązowym medalistą GTPS Gorzów.

Zespół młodzików MOS Wola (rocznik 1989) zajął piąte miejsce w mistrzostwach Polski 2004. Jest to najlepsze miejsce, jakie kiedykolwiek  w mistrzostwach Polski młodzików zajął MOS Wola, ponieważ nasz klub rozpoczyna szkolenie w późniejszym wieku i w tej kategorii nie osiągał sukcesów.
W ocenie trenerów Krzysztofa Zimnickiego i Krzysztofa Felczaka nasz zespół zagrał dobre zawody, udowodnił , że już dołączył do najlepszych drużyn w kraju, a nawet przy odrobinie szczęścia mógł awansować do strefy medalowej , co jeszcze niedawno wydawało się nierealne.

"Jestem zadowolony z postawy drużyny. Mieliśmy najwyższy skład z wszystkich finalistów, co nie zawsze jest w kategorii młodzików pomocne w osiągnięciu dobrego wyniku. Drużyna nasza ma krótki staż treningowy i brak doświadczenia. Jako jedyny zespół z czołówki , nie mieliśmy wzmocnień zawodnikami innych klubów .Przegraliśmy minimalnie dwa mecze, trzy wygraliśmy. Okazało się, że byliśmy bardzo blisko strefy medalowej.W sumie dobry występ naszego zespołu i piąte miejsce to sukces. Gratuluję i dziękuję chłopakom." - tak skomentował udział w MP trener Krzysztof Zimnicki.

Skład drużyny: Fabian Drzyzga, Jakub Fryłow, Piotr Podolak, Konrad Kostrzewa, Igor Łukasik, Robert Iliński, Konrad Jonak (libero), Paweł Smoderek, Artur Walerzak, Mateusz Marchwicki, Bartosz Kaczmarek i Igor Wujkowski.

Nasi siatkarze rozegrali pięć spotkań, z których dwa przegrali minimalnie , po bardzo wyrównanej walce, a trzy wygrali, też po ciężkim boju, bo mistrzostwa były bardzo wyrównane.
Eliminacje w grupach pokazały, że poziom mistrzostw był wysoki i niezwykle  wyrównany. Prawie 60% meczów w grupach eliminacyjnych zakończyło się wynikiem 2:1 , aż 42% wszystkich setów w eliminacjach zakończyło się na przewagi , czyli dwupunktową przewagą jednej z drużyn !
W tej sytuacji bardzo ważna była odporność nerwowa i doświadczenie meczowe. Szczególnie tego meczowego ogrania zabrakło naszej drużynie ,  w dwóch pierwszych, minimalnie przegranych meczach.

Mecze drużyny MOS Wola w turnieju:
MOS Wola - GTPS Gorzów 0:2 (24:26)(25:27). Mecz wyrównany, dramatyczny, przegrany pechowo w samych końcówkach. Drużyna z Gorzowa w całym meczu, nawet przez moment nie prowadziła więcej niż dwoma punktami ! To MOS Wola prowadził w pierwszym secie nawet czterema punktami, a w drugim trzema, by pozwolić dogonić się w samych końcówkach. W pierwszym secie chłopcy z Gorzowa w końcówce grali bezbłędnie i wykazali swą dwupunktową wyższość. W drugim secie końcówka seta też była dramatyczna. Nasz zespół miał nawet piłkę setową, ale o wszystkim zadecydowała  kuriozalna decyzja sędziowska. A było to tak: zagrywka drużyny z Gorzowa, nasze złe przyjęcie w górną taśmę siatki i nasz rozgrywający ratując piłkę odbitą od siatki wystawił ją pięścią na lewe skrzydło. Gwizdek sędziego pomocniczego i pokazanie przez niego, że piłka była niesiona. Po pierwsze nie była niesiona, a po drugie sędzia pomocniczy nie może decydować o tym czy była niesiona.To nie jest w jego kompetencjach! Od tego jest sędzia prowadzący. Sędzia pierwszy zrobił zdziwioną minę .W tej sytuacji sędzia pomocniczy stwierdził , że w takim razie było też dotknięcie siatki ! Nie mogło być dotknięcia , bo nasz zawodnik był 2 metry od siatki. Ale decyzję pomocniczego o dotkniętej siatce  uznał sedzia prowadzący i... spotkanie zakończono w fatalnej atmosferze , przy protestach naszej drużyny i zdziwieniu bezstronnych obserwatorów tego meczu. Przy tak wyrównanym i dramatycznym meczu,  takie zakończenie to skandal. Ale praca sędziów na tych mistrzostwach to osobny rozdział.
MOS Wola - MMKS Kędzierzy Koźle 1:2 (25:21)(20:25)(12:15)
To był mecz wspaniałej walki obydwu dobrze grających drużyn. W pierwszej partii nasz zespół grał momentami doskonale i sala wypełniona  dużą ilością miejscowych  kibiców oniemiała z wrażenia. Zespół MOS Wola prowadził nawet 18:12. I w tym momencie nasz zespół przestał grać. Zrobiliśmy trzy błędy zagrywki i przeciwnik obudził się, kibice z Kedzierzyna uwierzyli, znów , że ich drużyna może wygrać. Wygraliśmy pierwszego seta 25:21, ale Kędzierzyn doszedł do siebie i zaczął grać coraz lepiej. Druga i trzecia partia meczu to najlepsza gra kędzierzynian w tym turnieju. Nasi siatkarze też grali bardzo dobrze i w rezultacie mieliśmy wspaniałe widowisko siatkarskie , zakończone zasłużoną wygraną MMKS Kędzierzyn  2:1 , w ostatnim secie 15:12.
I w ten sposób staraciliśmy szanse na awans do czwórki finałowej, bo GTPS Gorzów wygrał w drugim meczu z Białą Podlaską 2:0 (25:23(25:23). Gorzowianie wygrali dwa mecze po 2:0, ale wszystkie cztery sety wygrali na przewagi !

MOS Wola - UKS Serbinów Biała Podlaska 2:1 (25:27)(25:19)(15:13)
To był już mecz tylko o prestiż i trzecie miejsce w grupie. Znowu mecz walki i dobrej gry obydwu drużyn. Po ciężkim boju przegraliśmy pierwszego seta 25:27. W drugim mieliśmy przewagę i zwycieżylismy zdecydowanie. Trzeci set to znowu wyrównana walka i dobrze , że w doskonałej dyspozycji w ataku był Kuba Fryłow, bo to zadecydowało o końcowym sukcesie naszego zespołu.
MOS Wola - UKS Gimbasket Białystok 2:1 (21:25)(25:22)(15:9)
Mecz półfinałowy na krzyż nie był łatwy. Chłopcy z Białegostoku zagrali z wielką determinacją i wydawało sie, że nie jesteśmy w stanie im sprostać, bo przyszedł kryzys i nasi czołowi gracze opadli z sił. W tej sytuacji trener wstawił do gry zawodników rezerwowych, bo w nich mogła być tylko nadzieja. I okazało sie, że było to doskonałe pociągnięcie. Za Podolaka, Łukasika i Kostrzewę weszli do gry Smoderek, Marchwicki i Walerzak i zagrali doskonale ! Dzięki ich bardzo dobrej grze oraz świetnej dyspozycji Kuby Fryłowa wygraliśmy drugiego seta 25:22 i dość gładko trzeciego 15:9. Brawo !
MOS Wola - MKS V LO Rzeszów 2:0 (25:22)(25:21)
Mecz o piąte miejsce graliśmy z rewelacją tego sezonu , dryżyną z Rzeszowa. To ten zespół najpierw w półfinale wyeliminował Metro Warszawa, a potem w finałach toczył zaciętą walkę z "wielkimi " tego turnieju przegrywając minimalnie po 1:2 z Jastrzębiem i Myszkowem oraz wygrawając gładko z Białymstokiem i w pólfinale z Białą Podlaską.
Rzeszów to rzeczywiście dobry zespół . Wygralismy 2:0 , ale rzeszowianie, mimo że opadli z sił i nie dysponowali silnym atakiem, mogli imponować przyjęciem i grą w obronie.
Nasz zespół zagrał dobry mecz i mimo chwili słabości na początku drugiego seta, wygrał 2:0. Warto podkreślić wspaniałą serię sześciu kolejnych zagrywek w wyskoku Konrada Kostrzewy, co pozwoliło nam na odrobienie strat, w drugim secie. W ataku doskonale zagrał Paweł Smoderek, który konczył wszystkie piłki.

Końcowa kolejność w Mistrzostwach Polski 2004

1/ KS Jastrzębie Borynia
2/ MTS AS Myszków
3/ GTPS Gorzów
4/ MMKS Kedzierzyn Koźle
5/ UMKS MOS WOLA WARSZAWA
6/ MKS V LO Rzeszów
7/ UKS Serbinów Biała Podlaska
8/ UKS Gimbesket Białystok

Wkrótce , po obejrzeniu taśm video z wszystkich meczów, omówimy grę poszczególnych naszych graczy i dokonamy oceny całych mistrzostw !
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy