Aktualności

27.02.2012

MOS Wola wywozi jeden punkt z Augustowa w II lidze mężczyzn

Siatkarze MOS Wola przegrali 2:3 w Augustowie w meczu II ligi mężczyzn z miejscowym UKS Centrum. Jeden punkt zdobyty w przedostatniej kolejce zapewnił siatkarzom MOS Wola piąte miejsce w rozgrywkach.

  • Drużyna MOS Wola z trenerami
    Drużyna MOS Wola z trenerami

 

Oto relacja z meczu red. Tomasza Tadrały na portalu Strefa Siatkówki:

"UKS Centrum Augustów po tie-breaku pokonał stołeczny MOS Wola. - Rywale potrzebowali trzech punktów, aby uniknąć walki w fazie play-out. Udało nam się pokrzyżować im plany, a sobie zapewniliśmy 5. miejsce - powiedział Krzysztof Wójcik, trener gości.

Spotkanie w pierwszej rundzie sezonu zasadniczego gładko wygrali stołeczni w trzech setach, jednak trener Wójcik spodziewał się, że w Augustowie jego drużynie już tak łatwo nie pójdzie. - UKS Centrum na własnym terenie zawsze jest groźny i sprawia problemy wszystkim, którzy tam grają - powiedział szkoleniowiec MOS-u Wola Warszawa. - Rywale potrzebowali zwycięstwa za trzy punkty, aby uniknąć walki w fazie play-out. Udało nam się pokrzyżować im plany, a sobie zapewnić 5. miejsce na koniec sezonu - dodał zadowolony Krzysztof Wójcik.

Sobotnie spotkanie stało na niezłym poziomie i było okraszone, ku zadowoleniu kibiców, sporą ilością długich akcji, w których oba zespołu broniły wręcz niemożliwe do podbicia piłki, wyprowadzając z nich kontry. - To mogło się podobać! Mecz był bardzo emocjonujący, idealny dla kibiców, których zresztą w Augustowie zjawiło się bardzo dużo. Na hali było tak głośno, że ciężko było się porozumiewać. W takiej atmosferze gra się dużo lepiej, nawet pomimo tego, że doping gospodarzy momentami miał mało wspólnego z siatkówką - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec MOS-u Wola Warszawa, Krzysztof Wójcik.

Już pierwsza partia pokazała, że słowa trenera gości mogą okazać się prorocze. Augustowianie, mając świadomość o jaką stawkę toczy się to spotkanie, prowadzili równorzędną walkę. A o losach premierowej odsłony meczu zadecydowały dwie piłki. - Dobrze zaczęliśmy to spotkanie, ryzykowaliśmy zagrywką, kończyliśmy ataki - relacjonował Wójcik. Set numer dwa był niemal kopią wydarzeń z pierwszej partii. Oba zespoły prowadziły twardą, męską walkę, a błędy w ataku warszawian spowodowały, że beniaminek z Augustowa odrobił straty w meczu. - W trzecim secie ciężko było powstrzymać rozpędzonych gospodarzy, którzy z każdą piłką grali coraz lepiej. U nas pojawiło się dużo niedokładności, szczególnie w wystawie - mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki trener MOS-u Wola Warszawa.

- Na szczęście podnieśliśmy się i zagraliśmy chyba jeden z lepszych setów w sezonie (wygrany 25:21 - przyp. red.). Gospodarze, mimo że zrobili tylko trzy błędy własne, nie mieli nic do powiedzenia! Duże brawa dla chłopaków za tę partię. Świetnie grał Witek Pawlewicz, który w secie zdobył 10 punktów i praktycznie sam go rozstrzygnął - chwalił swoich zawodników Krzysztof Wójcik. - UKS Centrum Augustów niczym nas nie zaskoczył. Wszyscy wiedzą, że ich gra opiera się na dwóch zawodnikach. Iwanowicz i Szlejter grali bardzo dobre zawody, akurat tego dnia byli skuteczni i zapewnili zwycięstwo swojemu zespołowi. Gdybyśmy inaczej zagrali dwie czy trzy akcje w drugim secie, byłoby 2:0 i raczej po meczu, a tak dostarczyliśmy kibicom sporo emocji i ponad dwie godziny dobrej siatkówki - zakończył trener stołecznego MOS-u Wola."

UKS Centrum Augustów - UMKS MOS Wola Warszawa 3:2
(23:25, 25:22, 25:18, 21:25, 15:10)

Składy zespołów:
MOS Wola: Pawlewicz, Skwarek, Smoliński, Mazur, Poinc, Wasilewski, Linka (libero) oraz Bartczak, Urbański, Osiecki, Jarzembowicz i Jadacki

Źródło: siatka.org

Dodał: RK

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy