Aktualności

28.10.2010

Młodzi siatkarze MOS Wola wygrali w Wiedniu turniej Hitthaller - CUP do lat 13.

Zespół siatkarzy MOS Wola (rocznik 1998) wygrał w Wiedniu Międzynarodowy Turniej Hitthaller- Cup w kategorii do lat 13, w którym startowało 12 drużyn z Austrii, Niemiec i Polski.

  • Drużyna MOS Wola - zwycięzcy z Wiednia w turnieju do lat 13.
    Drużyna MOS Wola - zwycięzcy z Wiednia w turnieju do lat 13.
  • Drużyny MOS Wola i Aon Wiedeń po rozegraniu meczu finałowego
    Drużyny MOS Wola i Aon Wiedeń po rozegraniu meczu finałowego
  • Siatkarze MOS Wola z pucharem i dyplomem za 1. miejsce w Wiedniu
    Siatkarze MOS Wola z pucharem i dyplomem za 1. miejsce w Wiedniu

 

W dniach 23.10-24.10.2010 odbył się pierwszy turniej minisiatkówki w Wiedniu pod nazwą Hitthaller Cup.

Na zaproszenie klubu Aon Hotvolleys Wiedeń w zawodach brała udział drużyna MOS-u Wola, chłopcy z rocznika 1998 trenera Konrada Cop, zwycięzcy turnieju o Puchar Kinder+Sport.

W rozgrywkach uczestniczyło 12 ekip z Austrii, Niemiec oraz reprezentujący Polskę MOS Wola Warszawa. Regulamin zawodów pozwalał grać zawodnikom do 13 roku włącznie. Mecze rozgrywało się systemem do dwóch wygranych setów. Najlepsza okazała się młoda drużyna z MOS-u, która w finale pokonała ekipę gospodarzy, Aon hot Volleys Wiedeń 2-1. Trzecie miejsce przypadło drużynie z Niemiec , Angermünde 1.

Turniej podsumował trener Konrad Cop:

"Gratuluję chłopcom zwycięstwa w naszym pierwszym zagranicznym turnieju. Rozegraliśmy w sumie 7 spotkań, z czego przegraliśmy dwa. Jedno z Wiedeńczykami w grupie, ale potem zrewanżowaliśmy im się w finale i z drużyną TSC Berlin, która miała w swoim składzie zawodników z 96' rocznika i po decyzji trenerów została wykluczona z dalszej fazy turnieju.

Większość drużyn posiadała w swoim składzie zawodników z rocznika 1997 , a nasi chłopcy byli młodsi,  z rocznika 1998 i należą się im tym większe brawa. Szansę pokazania się na parkiecie dostali wszyscy zawodnicy MOS-u i występ ich należy ocenić pozytywnie. 

Jednak chciałbym wyróżnić Daniela Grzymałę, który w finale zagrał bardzo dobre zawody , jak na kapitana i lidera drużyny przystało. Szczególnie jestem zadowolony z pojedynków z Aonem Hotvolleys i TSC Berlin. Było w tych meczach wiele momentów gry pod presją i dużo sportowej walki. Mam też nadzieję, że chłopcy wynieśli wreszcie naukę, że kłótnie z sędziami prowadzą tylko do zaburzenia koncentracji i wprowadzają niepotrzebny stres na boisku.

Oprócz doznań sportowych skorzystaliśmy również z walorów turystycznych stolicy Austrii. W niedzielę po zwycięstwie w turnieju, zwiedziliśmy zabytki Wiednia m.in. gotycką katedrę św. Szczepana, Stephansplatz w centrum miasta oraz bliźniacze budynki Muzeum Historii Sztuki. Wybraliśmy się również do wesołego miasteczka.

Za opiekę w czasie turnieju i oprowadzenie nas po Wiedniu chciałem serdecznie podziękować Łukaszowi Motyce, który obecnie jest trenerem w Aonie Hotvolleys Wiedeń, a jeszcze niedawno grał w MOS-ie Wola, w zespole II ligi mężczyzn."

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy