Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Juniorzy II grali ze zmiennym szczęściem w meczach wyjazdowych

W ostatnich 7 dniach drugi zespół Juniorów rozegrał dwa spotkania na wyjeździe w mazowieckiej 1. lidze. W ostatni piątek Mosowiacy odnieśli porażkę 3:1 w Radomiu, a wczoraj wygrali w tym samym stosunku z zespołem PLASu Warszawa.

W piątek 8 października drugi zespół Juniorów udał się w podróż do Radomia. Chociaż apetyty na podtrzymanie zwycięskiej passy po meczu z drugim zespołem Metra były ogromne, to sam mecz nie zachwycił, gdyż z obu stron pojawiały się proste błędy. – Po meczu mam wrażenie, że chłopcy nie wysiedli z busa na halę, albo myślami zatrzymali się gdzieś po drodze przy popularnych złotych łukach – komentuje trener Tomasz Keller. Niestety w meczu pojawiały się u Nas proste błędy i tylko krótkimi momentami graliśmy dobrą siatkówkę, co skrzętnie wykorzystali gospodarze – dodaje trener Keller. Ostatecznie Radomianie wygrali 3:1 (25:18, 18:25, 25:11, 25:22).

- Niestety mecz nie stał na najwyższym poziomie i obie drużyny nie zaprezentowały się z najlepszej strony. Oprócz drugiego seta nasza gra wydawała się nieskładna i niepewna. Mimo pozornie wysokich procentów w przyjęciu wiele punktów traciliśmy właśnie bezpośrednio po zagrywce przeciwników. Oprócz tego niska skuteczność na kontrach i duża ilość przestojów przyczyniły się do bardzo słabego wyniku końcowego. Cel na ten mecz był znacznie wyższy po wygranej nad zespołem z Radomia ledwie miesiąc temu, natomiast miejmy nadzieję, że uda się zrewanżować w dobrym stylu w Warszawie - skomentował mecz Michał Popielski, wspominając towarzyski turniej z okazji 100 lecia klubu Czarnych Radom. Michał został zresztą bohaterem 2. seta, kiedy to po jego atomowych zagrywkach zza 9 metra, Wolanie zapewnili sobie spokojną wygraną. Co warte zauważyć w meczu grali także zawodnicy z rocznika 2006, którzy zaprezentowali się z dobrej strony.

Mecz z Plasem Warszawa, to już była zupełnie inna historia. Juniorzy kontrolowali poczynania zawodników z drugiej strony siatki i tylko swojej niefrasobliwości mogą zapisać to, że stracili seta. Pierwszy set od stanu 20:20 zamknął … Michał Popielski, który wchodząc z ławki najpierw zagrał asa, a później straszył przeciwników kąśliwym flotem. Kolejny set wygrany do 16, to chyba jedyna partia, w której udało się prawie całkowicie zachować koncentrację i nie dać nadziei na zwycięstwo gospodarzom. W dwóch pozostałych, podobnie jak w 1. secie, gra falowała- kilka udanych akcji, rozprężenie i kilka prostych niewymuszonych błędów i znowu mozolnie trzeba budować przewagę. Niestety przestój w trzecim secie skończył się przegraną do 20. W ostatnim zawodnicy z Woli zwyciężyli do 23, chociaż mieli piłkę meczową, pięknie wystawioną na lewe skrzydło przy stanie 24:20. Jednak najpierw znaczek Molten został odbity gdzieś na ścianie za boiskiem na wysokości 5 metra, później proste błędy o mały włos nie doprowadziły do nerwowej końcówki. Ostatecznie jednak 3 punkty jadą na Rogalińską.

- Po ostatniej porażce w Radomiu udało nam się podnieść i pokazać charakter ­– mówi Paweł Olszewski, wolski przyjmujący. Juniorzy z związku z kontuzjami cały mecz grali bez libero, a jedynie z boku dopingował ich Janek Nowakowski. - Mimo braków kadrowych świetnie pokazali się środkowi, którzy zagrali w przyjęciu i obronie. Cieszą zdobyte cenne 3-pkt – podsumował Olszewski.

Czarni Radom – UMKS MOS Wola 3:1 (25:18,18:25,25:11,25:22)

Skład: D. Radowski, M. Srokosz, M. Popielski, B. Weber, P. Kuliński, M. Witkowski, M. Miecznikowski (kapitan), K. Gołębiewski, F. Szlachcikowski, P. Olszewski, K. Gościmiński, G. Cieślik (libero), J. Nowakowski (Libero)

Plas Warszawa – UMKS MOS Wola 1:3 (20:25, 16:25, 25:20, 23:25)

Skład: D. Radowski, M. Srokosz, M. Popielski, B. Weber, P. Kuliński, M. Witkowski, M. Miecznikowski (kapitan), K. Gołębiewski, P. Olszewski, J. Nowakowski (Libero).

Szkolenie sportowe dzieci i młodzieży prowadzone przez UMKS MOS Wola Warszawa współfinansuje m.st. Warszawa

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy

Opcje strony

do góry