Aktualności

19.10.2008

Kadeci MOS Wola wygrali w Ostrołęce bez straty seta.

Drużyna kadetów MOS Wola I Warszawa , trenera Piotra Najmowicza zwyciężyła w Ostrołęce 3:0 w rozgrywkach pierwszej ligi mazowieckiej.

  • Kadeci wygrali mecz w Ostrołęce. Na zdjęciu Tomek Urbański i Michał Michalak
    Kadeci wygrali mecz w Ostrołęce. Na zdjęciu Tomek Urbański i Michał Michalak
W sobotę w Ostrołęce nasi kadeci rozegrali czwartą kolejkę spotkań o Mistrzostwo Mazowsza. Ich rywalem był Pekpol Ostrołęka. Młodzi siatkarze z Rogalińskiej wygrali 3:0.

Pekpol Ostrołęka - MOS Wola Warszawa 0:3 (12:25)(22:25)( MOS Wola: Linka, Urbański, Biernat, Michalak, Szala, Smoliński oraz Strzeżek (libero), Ćwikła, Wiliński, Trzciński.

Pekpol Ostrołęka: Kadłubowski, Osiecki, Laskowski, Żebrowski, Kośnica, Cichoń oraz Damięcki (libero), Dąbrowski, Tyszka, Dmochowski.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gości z Warszawy, którzy szybko objęli wysokie prowadzenie (m. in. 3:9, 8:18) i nie oddali go aż do końca seta. W drugiej części seta trener Piotr Najmowicz wpuścił na boisko rozgrywającego Bolesława Ćwikłę i atakującego Janka Wilińskiego, którzy podobnie jak reszta drużyny grali bardzo dobrze i konsekwentnie. Set wygrany do 12.

W drugiej partii gracze MOSu chyba zbyt szybko poczuli smak zwycięstwa i pozwolili sobie na rozprężenie, co kosztowało ich kilka punktów straty i konieczność "gonienia wyniku". MOS starał się systematycznie wyrównywać stratę punktową, co udało się przy stanie 18:18. W końcówce młodzi siatkarze nie zwolnili tempa i wygrali seta do 22.

Trzeci set znów zaczął się od prowadzenia gospodarzy 0:3 i znów MOS zmuszony był odrabiać straty. Kilkupunktowa przewaga Pekpolu znów utrzymywała się tylko do 18-ego punktu. Wtedy lepsza gra gości i seria dobrych zagrywek Kacpra Szali pozwoliły zakończyć spotkanie w trzech setach.

Po meczu trener Piotr Najmowicz powiedział: "Cieszy wynik i momenty bardzo dobrej gry drużyny. Cieszy dobra postawa zmienników, którzy coraz mocniej depczą po piętach zawodnikom z pierwszej szóstki. Cieszy coraz lepsza postawa środkowego Przemka Smolińskiego. Martwią natomiast przestoje w grze, które wnoszą niepotrzebne emocje. Pracujemy jednak nad tym i zaczynamy widzieć tego efekty w postaci wygranych meczów."
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy