Aktualności

30.06.2008

"SIATKÓWKA W ŚWIĄTYNI" - artykuł o MOS Wola w Magazynie "Polska Siatkówka"

W Magazynie Ilustrowanym Polskiego Związku Piłki Siatkowej "POLSKA SIATKÓWKA", nr 10, ukazał się artykuł red. Janusza Uznańskiego, poświęcony MKS MOS Wola , pt. historia polskiej siatkówki - "SIATKÓWKA W ŚWIĄTYNI ". Zapraszamy do lektury.

  • Magazyn Ilustrowany PZPS -
    Magazyn Ilustrowany PZPS - "POLSKA SIATKÓWKA"

W Magazynie Ilustrowanym Polskiego Związku Piłki Siatkowej "POLSKA SIATKÓWKA", nr 10, ukazał się artykuł red. Janusza Uznańskiego, poświęcony MKS MOS Wola , pt. "SIATKÓWKA W ŚWIĄTYNI ".
Artykuł na dwóch stronach jest ilustrowany zdjęciami i zestawieniem wszystkich medali siatkarek i siatkarzy MOS Wola w mistrzostwach Polski.
Zapraszamy do lektury.

historia polskiej siatkówki    MKS MOS WOLA

SIATKÓWKA  W ŚWIĄTYNI

NA PRZEŁOMIE XIX i XX WIEKU WŁADZE WARSZAWSKIEGO MAGISTRATU BEZPOŚREDNIO PODLEGŁE CARSKIEMU IMPERIUM ROSJI, POSTANOWIŁY USPOKOIĆ REWOLUCYJNĄ ATMOSFERĘ W ROBOTNICZEJ, WARSZAWSKIEJ WOLI, TWORZĄC PRZY OBECNEJ ULICY ROGALIŃSKIEJ SZKOŁĘ POWSZECHNĄ. DOBRODZIEJEM PLACÓWKI ZOSTAŁY LEŻĄCE PO DRUGIEJ STRONIE ULICY "WARSZAWSKIE TRAMWAJE".  ŚMIAŁY PROJEKT BUDOWY OBIEKTU OŚWIATOWEGO ZOSTAŁ PRZERWANY WSKUTEK DZIAŁAŃ ZWIĄZANYCH Z PIERWSZĄ WOJNĄ ŚWIATOWĄ.  PROJEKTANCI GMACHU , MIKOŁAJ TOŁWIŃSKI Z SYNEM TADEUSZEM, DOCZEKALI SIĘ REALIZACJI OBIEKTU , NIEZWYKLE NOWOCZESNEGO JAK NA TAMTE CZASY, W ROKU 1922.

LITERA  E

Kształt budynku przybrał formę litery E , a jego centralną częścią była "sala aktowa z kaplicą". W czasie II wojny światowej niemieccy żołnierze stacjonujący w szkole przekształcili salę na świetlicę. Po wojnie ta część budynku nie powróciła do pierwotnej funkcji. Przez 20 lat pełniła rolę magazynu mebli szkolnych, a w 1965 roku stała się halą sportową służącą do dziś MOS Wola.
- Przeklinanie w naszej hali jest zabronione, bo to przecież miejsce święte, a ja często nazywany jestem żartobliwie ojcem dyrektorem lub księdzem prałatem -  śmieje się Krzysztof Zimnicki , dyrektor MOS Wola, prezes UMKS i trener jednocześnie.

DWA  W  JEDNYM

1 stycznia 1965 roku Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Dzielnicy Warszawa Wola powołało do życia Międzyszkolny Ośrodek Sportowy Dzielnicy Warszawa Wola jako placówkę wychowania pozaszkolnego.
W 1980 roku grupa trenerów i działaczy postanowiła utworzyć przy MOS Wola: Międzyszkolny Klub Sportowy , który został zarejestrowany w Szkolnum Związku Sportowym Warszawy.
Od tego momentu najzdolniejsi młodzi sportowcy z Woli mogli startować w oficjalnych rozgrywkach sportowych organizowanych przez polskie związki sportowe. Mogli nawet walczyć o mistrzostwo Polski.
- Zajęcia sportowe i zakupy wyposażenia finansowane są przez Urząd Dzielnicy Wola. Urząd nie może jednak ponosić kosztów udziału w rozgrywkach ligowych. Dlatego konieczne było powołanie MKS - wyjaśnia prezes MKS , Krzysztof Zimnicki. W II lidze mężczyzn MKS MOS Wola występuje po raz drugi. Pierwsza przygoda z II ligą trwała tylko jeden sezon. Drużyna złożona tylko z juniorów, nie sprostała bardzo często niezwykle doświadczonym rywalom. Teraz trener Felczak utalentowaną młodzież wsparł doświadczonymi Piotrem Szulcem, Tomaszem Skalskim i Bartoszem Szcześniewskim. - Udział w rozgrywkach II ligi jest bodźcem , motywacją dla naszych zawodników - podkreśla trener ligowej drużyny , Krzysztof Felczak.

KASA  NA  BOISKU

-  Poważne środki finansowe wypracowuje sama młodzież. Za punkt zdobyty w rankingu Ministerstwa Sportu i Turystyki otrzymujemy 250 złotych. Urząd Stołeczny dodaje kolejne 250 złotych. Mistrzostwo w danej kategorii wiekowej oznacza 100 punktów. Łatwo więc policzyć , ze nasi mistrzowie wzbogacają budżet placówki o 50 tys. złotych, a tytułów i medali w ostatnich latach nam nie brakuje - z dumą podkreśla dyrektor Zimnicki. Zakup strojów, wynajem autokarów , to niezwykle ważne wsparcie ze strony rodziców - nie ukrywa szef MOS-u. W ten sposób finansowany jest MOS.
Pierwszy w historii klubu medal, medal brązowy, zdobyły w roku 1982 juniorki starsze. Od tego czasu aktualne medalowe  konto siatkarek i siatkarzy MOS Wola to 25 medali mistrzostw Polski, w tym 7 złotych, 8 srebrnych i 10 brązowych.( autor pisał artykuł jeszcze przed zdobyciem przez siatkarzy MOS Wola 26. medalu , złotego - w tegorocznych MPJ - przyp. redakcji). Grubo ponad setka siatkarzy i siatkarek, absolwentów MOS Wola, trafiło do drużyn I i II ligi. - W tym sezonie wypożyczyliśmy innym klubom ponad 30 siatkarek i siatkarzy - wyjaśnia Krzysztof Felczak. - W ten sposób nasi wychowankowie mają szansę rozwoju , a uboższe kluby na wzmocnienie zespołów.

GWIAZDY  Z  WOLI

Dumą MOS Wola są  wychowankowie , którzy mieli zaszczyt występować w I reprezentacjach Polski: Izabela Szczypiórkowska-Bal (146 meczów w reprezentacji), Jolanta Kosmol-Studzienna (102), Agata Jung-Tekiel (6) i zmarły tragicznie Arkadiusz Gołaś (80), olimpijczyk z Aten są dla młodych adeptów siatkarskiej sztuki dowodem, że ciężka praca może zaprocentować zaszczytem gry na najwyższym poziomie i w największych zawodach.
Najczęściej droga na szczyt wiedzie przez reprezentacje młodzieżowe. W tych ostatnich znaleźć można ponad sto nazwisk wychowanków MOS Wola. Wielu z nich stawało na podium imprez międzynarodowych. W roku roku 1999 Arkadiusz Gołaś i Maciej Kosmol zdobyli brązowe medale mistrzostw świata. Cztery lata później Bartosz Gawryszewski i Tomasz Drzyzga zostali wicemistrzami Europy kadetów U-18. W 2004 roku Zbigniew Bartman sięgnął po mistrzostwo Europy w siatkówce plażowej do lat 18, a nastepnie wywalczył tytuł wicemistrza świata. W roku 2005  trzech zawodników MOS Wola zdobyło tytuły mistrzów Europy kadetów do lat 18: Zbigniew Bartman, Grzegorz Łomacz i Mateusz Gorzewski. W ostatni weekend marca Fabian Drzyzga i Patryk Strzeżek, występujący w reprezentacji juniorów, zakwalifikowali się do mistrzostw Starego Kontynentu. - Mieszkamy na Woli, stąd wybór MOS przez Tomka i Fabiana był naturalnym posunięciem. Nie ukrywam jednak, że wysoki poziom szkolenia też był istotnym czynnikiem takiej decyzji moich synów - opiniuje Wojciech Drzyzga wielokrotny reprezentant, olimpijczyk, medalista mistrzostw Europy.
Siatkarską edukację w SMS kontynuują obecnie, wspomniany Drzyzga i Nowocień. W I B reprezentują SMS, ale w rozgrywkach o MP juniorów zagrają w barwach MOS Wola.

KLUCZEM  TRENERZY

Kluczem do sukcesów była i jest znakomita kadra trenerska. W sekcji siatkówki żeńskiej największymi osiągnięciami mogą się poszczycić trener Marian Bińkowski - pięć medali mistrzostw Polski ( w latach 80.) oraz Elżbieta i Stanisław Lizińczykowie - złoto i brąz. W roku 2007 brąz na Mistrzostwach Polski juniorek zdobył zespół trenera Artura Wójcika.
Łącznie zespoły dziewcząt zdobyły 8 medali w mistrzostwach Polski.
W kategorii chłopców MOS Wola błyszczy w ostatnich latach i zdobył 17 medali mistrzostw Polski pod opieką trenerów Krzysztofa Felczaka, Krzysztofa Zimnickiego i Mirosława Grygoruka.
- Obecnie zatrudniamy 13 trenerów: 6 osób na pełnym etacie i 7 na pół etatu - wyjaśnia dyrektor Zimnicki. - Trudno znaleźć chętnych młodych szkoleniowców, którzy zechcą pracować za nauczycielskie uposażenie. Nasi trenerzy to zafascynowani siatkówką pasjonaci - dodaje trener Felczak.
W zajęciach 28 grup treningowych i 12 minisiatkówki udział bierze ponad 550 dziewcząt i chłopców. - Nabór trwa niemal cały rok. Z nikogo też nie rezygnujemy. Jeśli nie daje sobie rady w profesjonalnym szkoleniu, to trafia do grup grających rekreacyjnie, jeśli poczyni postępy, to ponownie może trafić do szkolenia zawodowego. Nikogo w ten sposób nie tracimy - podkreśla dyrektor MOS-u.
- Ponad 20 osób spoza Warszawy mieszka w internatach. Mamy swoją markę w Polsce. Wszyscy zawodnicy, nawet ci najlepsi, w przypadku kłopotów ze zdrowiem są natychmiast oszczędzani i poddawani odpowiednim badaniom i zabiegom - podkreśla Felczak.

SPECJALIZACJA

Istniejąca w MOS Wola w latach 1980 - 2001 sekcja koszykówki zdobyła medal mistrzostw Polski juniorów z trenerem Adamem Wielgoszem i Tadeuszem Borkowskim. Ich wychowankiem jest m.in. reprezentant Polski w koszykówce Krzysztof Dryja.
Medale w mistrzostwach Polski zdobywali także judocy i tenisiści stołowi.
Od jesieni 2001 roku MOS Wola jest klubem wyłącznie siatkarskim. - Innego wyjścia nie było. Wówczas podlegaliśmy starostwu, które nie miało środków na utrzymanie wielosekcyjnego klubu. Groziła nam całkowita likwidacja. Na szczęście w ostatniej chwili udało sie uratować siatkówkę - zaznacza dyrektor Zimnicki.
W stolicy w siatkarskim szkoleniu specjalizują się jeszcze Metro i MDK. To konkurenci MOS Wola. -  Pracowałem w MDK, potem tworzyłem Metro, teraz jestem w MKS MOS Wola i nie mogę sie pogodzić , że przepisy w rywalizacji młodzieżowej pozwalają na udział w finałach mistrzostw Polski tylko dwóch klubów z województwa. Często eliminacje na Mazowszu stoją na wyższym poziomie niz finały mistrzostw kraju. To trzeba zmienić. Niektóre regiony nie są w stanie wystawić nawet pełnej reprezentacji - denerwuje sie dyrektor Zimnicki.
Trochę żal, że wielu wychowanków naszego i pozostałych warszawskich klubów opuszcza stolicę. Prezes BT Wózki, naszego sponsora II-ligowej drużyny, marzy o grze w PLS. jeśli to marzenie się spełni, to zapewne poprosimy warszawiaków, by wrócili do korzeni - rozmarza się dyrektor MKS MOS Wola.

Janusz Uznański TVP Warszawa
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy