Aktualności

11.05.2008

Magazyn SUPER VOLLEY: "Drużyna XXI wieku" - o siatkarzach MOS Wola

"Nie obiecujemy sobie medali, ani nie liczymy na cud. Obiecajmy sobie jedynie walkę ze wszystkich sił do samego końca zawodów".Takim hasłem siatkarze MOS Wola Warszawa motywowali się przed finałami mistrzostw Polski... - w ten sposób zaczyna się artykuł.

  • To zdjęcie mistrzów Polski - MOS WOLA - jest w Magazynie Super Volley.
    To zdjęcie mistrzów Polski - MOS WOLA - jest w Magazynie Super Volley.

  " Nie obiecujemy sobie medali, ani nie liczymy na cud. Obiecajmy sobie jedynie walkę ze wszystkich sił do samego końca zawodów".Takim hasłem siatkarze MOS Wola Warszawa motywowali się przed finałami mistrzostw Polski juniorów. Skutecznie , bo wygrali w Częstochowie wszystkie mecze i zdobyli złoty medal..." - w ten sposób zaczyna się artykuł Adriana Komorowskiego w majowym numerze Magazynu SUPER VOLLEY, poświęcony Mistrzostwom Polski Juniorów.

W dalszej części artykułu, ilustrowanego kolorowym zdjęciem mistrzów Polski, czytamy:

   " Przez fazę grupową turnieju finałowego mistrzostw Polski siatkarze MOS Wola przeszli jak burza, pokonując wszystkich rywali po 3:0.  W drugiej grupie nie do pokonania byli gospodarze Delic-Pol Norwid Częstochowa. Drugą lokatę zajęło Metro Warszawa i już w półfinale kibice byli świadkami rywalizacji warszawskich ekip: Metra i MOS. Spotkanie lepiej rozpoczęli siatkarze Wojciecha Szczuckiego. Metro prowadzone do boju przez świetnie spisującego się atakującego Jana Króla i wcale nie gorzej dysponowanego środkowego Karola Kłosa ( obaj są podstawowymi zawodnikami reprezentacji Polski juniorów), wygrali pierwszą partię 29:27. Dwa następne sety poszły jednak kompletnie nie po ich myśli - zostali rozbici do 12 i 13. Wojciech Szczucki potrafił jeszcze zmobilizować swoich podopiecznych, ale sił wystarczyło im tylko na wygranie czwartej odsłony. W tie-breaku, obfitującym w atomowe ataki i efektowne obrony, ponownie okazali się słabsi od rywali zza miedzy. Z Częstochowy siatkarze Metra wyjechali bez medalu, bo mecz o trzecie miejsce przegrali z Chemikiem Bydgoszcz.
- Jesteśmy rozczarowani. Było tak blisko - smucił się Jan Król. - Odjeżdżamy stąd z niczym. To przykry moment - wtórował mu Karol Kłos.
   Zawodnicy Krzysztofa Felczaka awansowali do finału, gdzie czekał na nich Delic-Pol, który w pierwszym półfinale po równie ciężkim boju pokonał Chemika Bydgoszcz. Bohaterem spotkania był środkowy Mateusz Kucharski. - Łatwo nie było, ale z pomocą wspaniałej publiczności udało się wygrać - powiedział Kucharski.

MAZOWSZE  RZĄDZI

W niedzielnym finale podopieczni Felczaka zagrali w myśl jednej z zasad, które wpajał im Felczak: " tak naprawdę przegrywasz tylko wtedy, kiedy nie dasz z siebie wszystkiego żeby wygrać". Gospodarze prowadzili już w tym meczu 2:1, ale czwartego seta MOS wygrał 25:23. W tie-breaku warszawianie nie mieli już problemów z "dobiciem" rywali i zwyciężyli 15:8. To już czwarty złoty medal mistrzostw Polski juniorów wywalczony przez MOS w XXI wieku. Wcześniej zespół Felczaka zdobywał mistrzostwo w 2000, 2003 i 2004 roku. - To był mecz walki, który równie dobrze mógł zakończyć się wynikiem 3:1 dla gospodarzy - mówi Krzysztof Felczak. - Zasłużyliśmy na mistrzowski tytuł. Na treningach wylaliśmy hektolitry potu, a na parkiecie zostawiliśmy serce. Złote krążki są tym bardziej cenne, gdy popatrzy się na zespoły, które wzięły udział w zawodach i na wyniki potyczek. Wiele spotkań kończyło się po pięciu setach, co doskonale oddaje wyrównany poziom zmagań. Sukces wywalczony po tak ciężkiej walce smakuje jeszcze bardziej i zostaje w pamięci na bardzo długo - mówi Felczak, kóry uważa, że najtrudniejszym meczem był półfinał z Metrem. - To była wielka bitwa z lokalnym rywalem, z którym mamy stare porachunki. W czołowej czwórce znalazły się dwie ekipy z Warszawy, co wcale mnie nie zdziwiło. Co roku drużyny, które wychodzą z Mazowsza walczą później o medale.

   Największymi przegranymi turnieju finałowego byli siatkarze z Kędzierzyna. Przyjechali do Częstochowy po złoto , odjechali z niczym. - Miał być medal, ale porażka w pierwszym meczu z gospodarzami wszystko nam ustawiła. W kolejnych spatkaniach nie zaprezentowaliśmy tego, na co nas było stać - skomentował libero kędzierzynian Adam Swaczyna.

TA OSTATNIA NIEDZIELA

Dla większości zawodników 13 kwietnia to "ostatnia niedziela": w młodzieżowych rozgrywkach. Skończyli bowiem wiek juniora i muszą szukać zatrudnienia w klubach seniorskich. - Nie będą mieli z tym problemów - prognozuje Felczak. - Szybko zatrudnienie powinni znaleźć najlepsi zawodnicy mistrzostw, Patryk Strzeżek, wybrany najlepszym atakującym turnieju oraz Robert Iliński, wybrany najlepszym graczem w mojej ekipie, który aż 25 punktów zdobył w turnieju blokiem !
Fabian Drzyzga, rozgrywający MOS Wola i reprezentacji Polski zasili najprawdopodobniej szeregi Wkręt-Metu Częstochowa. Kolejni kandydaci na szybki angaż w PLS to Karol Kłos i Janek Król z Metra. Obaj zagrali bardzo dobry i równy turniej.
Kto jeszcze ? Mateusz Kucharski z Delic-Polu i Łukasz Wiśniewski, Sebastian Tylicki i Wojtek Kozłowski z Chemika, Grzesiek Wójtowicz i Adaś Swaczyna z MMKS-u Kędzierzyn Koźle. Już wkrótce o nich wszystkich powinno być głośno - dodał Felczak.

W dalszej części artykułu autor opisuje turniej finałowy juniorek, który odbył się w Łańcucie.

Zapraszamy do lektury majowego numeru Magazynu " SUPER VOLLEY ".
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy