Aktualności

10.02.2008

Kadeci MOS Wola mistrzami Mazowsza, po dramatycznym superfinale !

Niesamowite emocje towarzyszyły rozgrywkom o tytuł mistrza Mazowsza i awansie do mistrzostw Polski. Kadeci MOS Wola wygrali dziś z Jadarem Radom 3:2, ale przegrywali 0:2 i dopiero po strasznej walce wygrali trzeciego seta, który dał im tytuł mistrza.

  • Koniec wygranego meczu z Radomiem. Taniec radości MOS-u, mistrzów Mazowsza.
    Koniec wygranego meczu z Radomiem. Taniec radości MOS-u, mistrzów Mazowsza.
  • Mecz z Radomiem, atakuje Konrad Nassalski z MOS Wola.
    Mecz z Radomiem, atakuje Konrad Nassalski z MOS Wola.
  • Blokują Schamlewski i Trzciński
    Blokują Schamlewski i Trzciński
  • Dramatyczny mecz kadetów od 0:2 do 3:2 z Radomiem.
    Dramatyczny mecz kadetów od 0:2 do 3:2 z Radomiem.
  • Blokuja Trzciński i Gluz, z lewej strony Kuba Linka.
    Blokuja Trzciński i Gluz, z lewej strony Kuba Linka.
  • Kibice MOS-u cały czas wierzyli w sukces swojej drużyny.
    Kibice MOS-u cały czas wierzyli w sukces swojej drużyny.
  • Mecz był dramatyczny i dostarczył wielu emocji.
    Mecz był dramatyczny i dostarczył wielu emocji.
  • Ogromna radość graczy i kibiców MOS Wola  po wygraniu trzeciego seta.
    Ogromna radość graczy i kibiców MOS Wola po wygraniu trzeciego seta.
  • Koniec meczu, podziekowanie za grę.
    Koniec meczu, podziekowanie za grę.
  • Siatkarze MOS Wola dziękuja swoim kibicom za wspaniały doping.
    Siatkarze MOS Wola dziękuja swoim kibicom za wspaniały doping.

Niesamowite emocje towarzyszyły rozgrywkom o tytuł mistrza Mazowsza i awansie do mistrzostw Polski. Kadeci MOS Wola wygrali dziś z Jadarem Radom 3:2, ale przegrywali 0:2 i dopiero po niezwykłej walce wygrali trzeciego seta, który dał im tytuł mistrza i awans.

MOS Wola Warszawa - Jadar Radom 3:2 (20:25)(20:25)(25:21)(25:17)(15:10)

MOS Wola:
Broj, Urbański, Schamlewski, Trzciński, Nassalski, Chiniewicz, Strzeżek (libero) oraz Michalak, Linka, Gluz, Komornicki, Maluha.

Jadar Radom:
Gonciarz, Michalski, Ostrowski, Sąpór, Ferens, Gołębiowski, Filipowicz (libero) oraz Wanat, Wachnik, Pogoda.

Po dwóch dniach superfinału Mazowsza kadetów jeszcze wszystko było możliwe. Zespół Jadaru Radom przyjechał do Warszawy , by wygrać z MOS-em Wola 3:0 i wtedy trzy drużyny: Jadar Radom , MOS Wola i Metro Warszawa miałyby jednakową ilość punktów  oraz setów i decydować by musiały małe punkty.

Z zespołem Jadaru przyjechał z Radomia autokar żywiołowych kibiców , zaopatrzonych w bębny, piszczałki i inne akcesoria. Kibice gospodarzy także byli przygotowani do dopingu i hala MOS Wola przy Rogalińskiej huczała od niesamowitej wrzawy.

Drużyna z Radomia grała od początku bardzo dobrze, pokazała ogromną waleczność i bardzo duże umiejętności siatkarskie. Przez dwa sety trwała twarda walka, publiczność oglądała ciekawe siatkarskie widowisko dwóch dobrych drużyn, ale zawodnicy Jadaru byli lepsi i wygrali dwa kolejne sety, w jednakowym stosunku 25:20.
Niesiona dopingiem kibiców i grająca świetnie drużyna radomska ...była blisko , by sprawdził się jej scenariusz. Dwa wygrane przez radomian pierwsze sety , po pięknej walce, wprowadziły wielką nerwowść i zmusiły wielu działaczy trzech zainteresowanych  klubów do liczenia małych punktów.

Trzeci set to kolejna partia ogromnej, zaciętej walki o każdy punkt i wynik był ciągle bliski remisu. Kiedy wynik był 15:15, 18:18 czy 19:19 było wiadomo , że jeśli tego seta wygra Radom to będzie mistrzem Mazowsza , a drugie miejsce zajmie MOS Wola , natomiast odpadnie z rywalizacji o awans  Metro.

Końcówka tego seta to jednak ogromna wola walki drużyny MOS Wola. Przy wspaniałym dopingu kibiców na Rogalińskiej i coraz lepszej grze, zawodnicy MOS Wola wreszcie podjęli walkę o zwycięstwo.

A końcówka , od stanu 19:19 wyglądała tak:
Na 20:19 punkt atakiem z II linii  zdobył Michalak, który wszedł za Trzcińskiego. Za chwilę zawodnicy Radomia atakują za antenką i MOS prowadzi 21:19.  Radomianie nie zamierzają kapitulować , skutecznie atakują i jest 21:20. Trener Jadaru wpuszcza na zagrywkę Wanata i ten serwuje asa ! Jest 21:21 . Za chwilę ten sam zawodnik zagrywa w siatkę i  MOS Wola  prowadzi 22:21. Radomianie nie wytrzymują psychicznie ogromnego ciśnienia , sami atakują w aut i jest 23:21. Za chwilę Jadar źle przyjmuje zagrywkę i przechodzącą na drugą stronę siatki piłkę,  blokuje Schamlewski i jest 24:21 dla MOS Wola. Jest piłka setowa , Jadar wyprowadza atak, ale piłkę podbijają w obronie zawodnicy MOS-u Wola , wystawiają na lewe skrzydło, jednak zbyt szeroko i wydaje się, że Tomek Urbański nie będzie w stanie zaatakować. Tymczasem Urbański zdołał uderzyć piłkę po głębokim skosie , czym zaskoczył rywali i to był ostatni, zwycięski punkt !
MOS Wola wygrał seta  25:21.

Ten wygrany set dał już naszym siatkarzom tytuł mistrza Mazowsza , a zawodnikom Metra drugie miejsce i awans do mistrzostw Polski. Radomianie, mimo wspaniałej postawy musieli zająć trzecie miejsce i stracić szansę na awans do mistrzostw Polski.

Załamani zawodnicy z Jadaru Radom nie byli już w stanie podjąć walki. Trener MOS-u Wola,  Piotr Najmowicz wpuszczał w swoim  zespole wszystkich rezerwowych , którzy doprowadzili do wygrania kolejnych setów, czwartego  25:17 i piątego 15:10. Trzeba jednak przyznać, że to już była zupełnie odmieniona drużyna z Radomia, która przegrała wielką szansę i była załamana.

Możemy tylko pogratulować Jadarowi Radom świetnej postawy i powiedzieć, zagraliście mecz na poziomie finałów mistrzostw Polski.

Rozumiemy ból i żal chłopców z Radomia, bo identyczną sytuację przeżył właśnie ten zespół kadetów MOS Wola, kiedy grał w młodzikach, dwa lata temu. Wtedy jednym setem nasi zawodnicy zajęli trzecie miejsce na Mazowszu i nie uzyskali awansu. Dwa pierwsze zespoły z Mazowsza, Metro Warszawa i Junior Stolarka Wołomin zdobyły złoto i srebro na mistrzostwach Polski.

Niesprawiedliwy, krzywdzący dobre zespoły z silnych regionów,  regulamin mistrzostw Polski PZPS w kategoriach młodzieżowych, jest od wielu lat krytykowany , ale działacze PZPS są niewzruszeni i utrzymują terytorialny podział miejsc w rozgrywkach.
Szkoda.
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy