Aktualności

15.01.2008

Juniorzy MOS Wola wygrali 3:1 z Metrem w finałach Mazowsza.

Drużyna juniorów trenera Krzysztofa Felczaka pokonała 3:1 juniorów Metra w pierwszym meczu tych drużyn w ramach finałów Mazowsza. Nasi siatkarze nie zagrali tak dobrze jak poprzedni mecz z MKS MDK, ale wygrali pewnie.

  • Mecz MOS Wola - Metro wygrali gospodarze 3:1
    Mecz MOS Wola - Metro wygrali gospodarze 3:1
  • Juniorzy MOS Wola wygrali pewnie 3:1, ale nie grali tak dobrze jak z MDK
    Juniorzy MOS Wola wygrali pewnie 3:1, ale nie grali tak dobrze jak z MDK
  • Atakuja siatkarze Metra, blok MOS-u.
    Atakuja siatkarze Metra, blok MOS-u.
  • Juniorzy Metra w czasie przerwy dla odpoczynku
    Juniorzy Metra w czasie przerwy dla odpoczynku
  • Mecz z Metrem, walka na siatce
    Mecz z Metrem, walka na siatce

Drużyna juniorów trenera Krzysztofa Felczaka pokonała 3:1 juniorów Metra w pierwszym meczu tych drużyn w ramach finałów Mazowsza. Nasi siatkarze nie zagrali tak dobrze jak poprzedni mecz z MKS MDK, ale wygrali pewnie.

MOS Wola Warszawa - KS Metro Warszawa 3:1 (25:20)(25:18)(21:25)(25:12)

MOS Wola :
Dziubański, Neneman, Strzeżek, Pawlewicz, Iliński, Makowski , Guz (libero) oraz Nassalski.

KS Metro :
Kasprzyk, Brzeziński, Obuchowicz, Lewandowski, Karpiński, Kłos , Ołtuszewski (libero) oraz Pionc, Królikowski, Koper.

Juniorzy MOS Wola wygrali kolejny mecz w rywalizacji o mistrzostwo Mazowsza.
W pierwszym secie goście rozpoczęli z wielkim animuszem i szybko objęli prowadzenie 5:1. MOS Wola rozpoczął odrabianie strat i dobrze grający rozgrywający MOS-u Wola, Łukasz Makowski większość piłek kierował w tym okresie do Patryka Strzeżka, najsuteczniejszego zawodnika gospodarzy. Nerwową atmosferę wprowadziło kilka niezrozumiałych decyzji sędziego prowadzącego, który odgwizdał podwójne odbica piłki, mimo, że kilka z tych piłek było czysto wystawionych. W drugiej części seta juniorzy MOS Wola opanowali sytuację i prowadzili wysoko 24:15, ale starcili,  przez brak koncentracji, pięć kolejnych punktów, by wreszcie wygrać 25:20.

W drugim secie Metro znowu objęło prowadzenie 2:0, ale siatkarze MOS Wola szybko opanowali sytuację i prowadzili 7:4, 8:6, 14:10. W tym okresie dobrze grali w ataku Strzeżek. Dziubański i Pawlewicz. Juniorzy MOS-u grali dobrą zagrywką i uniemożliwiali gościom dokładne dogranie do siatki, gdzie silny punkt Metra stanowił reprezentacyjny środkowy, Karol Kłos. Ze względu na wyjątkowo dużą ilość odgwizdywanych piłek jako nieczyste, przez sędziego, doszło do paradoksalnej sytuacji, że przez kilka minut prawie wszyscy zawodnicy obu drużyn zaczęli wystawiać od dołu, bo bali się odbijać palcami. Juniorzy MOS Wola grali konsekwentnie i uzyskali sporą przewagę. Set wygrany przez gospodarzy 25:18.

Od początku trzeciej partii widać było, że siatkarze gospodarzy stracili kocentrację , natomiast Metro zaczęło grać coraz lepiej.  Metro prowadziło 6:3, 8:4, 9:5, 13:8 i grało  ambitnie w obronie oraz  bardzo skutecznie w kontratakach. Blok MOS-u Wola , który zwykle stanowi silną broń gospodarzy, tym razem nic nie mógł złapać. Dzięki kilku bardzo dobrym zagrywkom Strzeżka i Pawlewicza MOS Wola zmniejszył stratę do rywali do stanu 15:16, ale dobrze grający przeciwnicy znowu ucielki na kilka punktów i wygrali pewnie seta 25:21.

Niepowodzenie w trzeciej partii bardzo rozsierdziło siatkarzy MOS Wola i czwartego seta rozpoczęli skoncentrowani i z chęcią walki. MOS Wola szybko objął prowadzenie 3:0, 7:2, 11:3 i panował niepodzielnie na parkiecie. Wreszcie zaczął funkcjonować blok gospodarzy i kikakrotnie zawodnikom Metra piłka wracała na ich pole. Mecz toczył się już do jednej bramki. Wynik był 17:6, 18:8, 20:9 i mimo zmian dokonywanych przez trenera Wojciecha Szczuckiego, Metro nie było w stanie podjąć walki. Set wysoko wygrany prze z MOS Wolę 25:12.
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy