Aktualności

24.02.2007

Kadeci MOS Wola przegrali 2:3 z Skrą Bełchatów.

Dwa dramatyczne, pięciosetowe mecze odbyły się w drugim dniu turnieju półfinałowego mistrzostw Polski, w hali przy Rogalińskiej. MOS Wola przegrał 2:3 ze Skrą Bełchatów, a Chemik Bydgoszcz pokonał 3:2 Jastrzębie Borynia. Jutro ostatnie, decydujące mecze.

  • Po udanej akcji. Publiczność jak zwykle nie zawiodła i był komplet na widowni.
    Po udanej akcji. Publiczność jak zwykle nie zawiodła i był komplet na widowni.
  • Czas drużyny MOS-u z trenerem Gałeckim
    Czas drużyny MOS-u z trenerem Gałeckim
  • Po pięciosetowej walce Skra Bełchatów wygrała 3:2 z MOS-em Wola
    Po pięciosetowej walce Skra Bełchatów wygrała 3:2 z MOS-em Wola

Dwa dramatyczne, pięciosetowe mecze odbyły się w drugim dniu turnieju półfinałowego mistrzostw Polski, w hali przy Rogalińskiej. MOS Wola przegrał 2:3 ze Skrą Bełchatów, a Chemik Bydgoszcz pokonał 3:2 Jastrzębie Borynia. Jutro ostatnie, decydujące mecze.

MOS Wola - Skra Bełchatów 2:3 (20:25)(25:20)(17:25)(25:17)(10:15)

Skład MOS Wola:
Otto, Schamlewski, Drzyzga, Nassalski, Neneman, Trzciński, Guz (libero) oraz Guła, Osiecki.

W pierwszym secie obydwa zespoły rozpoczęły nerwowo. Od stanu 4:4 na prowadzenie wyszli goście z Bełchatowa i już nie oddali go do końca partii.  Siatkarze MOS Wola grali nieźle w ataku i bloku, ale w pierwszym secie zupełnie nic nie bronili w polu. Bełchatowianie grali dobrze, swobodnie i uzyskali bardzo wysokie prowadzenie 23:12. Dopiero od tego momentu siatkarze MOS-u przebudzili się i w jednym ustawieniu poprawili wynik na 17:23. Ostatecznie Skra wygrała seta 25:20.

W drugim secie od początku trwała wyrównana, zacięta walka. Często na tablicy był wynik remisowy. Dopiero kilka udanych bloków przyniosło prowadzenie MOS-u Wola 10:7, 13:10, 16:12. W tym okresie bardzo dobrze grali K. Nassalski w ataku oraz na środku siatki K. Neneman. Równo i dobrze grał Guz na libero. Świetną dyspozycję najlepszych graczy umiejętnie wykorzystywał F. Drzyzga. Seta wygrał MOS Wola 25:20.

Trzeci set zaczął się od stanu 0:2 i MOS już do końca seta nie był w stanie dogonić rywali. Gra stała na dobrym poziomie i obydwa zespoły przeprowadziły wiele udanych akcji. Denerwujące było ciągłe zagrywanie zawodników MOS Wola na reprezentacyjnego libero w zespole Skry - Zatorskiego, który wszystkie zagrywki przyjmował idealnie. Znacznie ułatwiało to Skrze  przeprowadzanie gry kombinacyjnej. Set dla Bełchatowa 25:17.

Czwarty set siatkarze MOS Wola zaczęli z wielkim animuszem, dynamicznie atakował Nassalski, z drugiej piłki zaatakował Drzyzga i było 5:1 dla MOS-u. Mimo, że Bełchatów walczył bardzo ambitnie, MOS pokazał też dużo waleczności i liczna widownia była świadkiem bardzo dobrego widowiska. Kibice MOS Wola dopingowali fantastycznie naszych siatkarzy i bardzo pomagali w utrzymaniu świetnego tempa. Fabian Drzyzga często wybierał środkowych Nenemana i Schamlewskiego, którzy kończyli dużo atatków. Na skrzydle niezawony był Konrad Nassalski. Tego seta MOS wygrał wyraźnie 25:17.

Po czterech partiach było 2:2 i idealny remis w małych punktach. W piątym secie zaczęło się od remisów 1:1, 2:2 , 3:3. I w tym momencie poważną kontuzję odniósł przyjmujący zespołu MOS Wola , Adam Otto. Został zniesiony z boiska, jego miejsce zajął F. Osiecki. Gra punkt za punkt trwała do stanu 6:6. Dwa kolejne punkty zdobyli po dobrych akcjach zawodnicy Skry Bełchatów. Zawodnicy MOS-u nie wytrzymali psychicznie, zepsuta zagrywka Schamlewskiego, dwa ataki w aut niezawodnego dotychczas K. Nassalskiego i zrobiło się 8:12. Mimo ambitnej postawy gracze MOS-u nie byli już w stanie odmienić losów tego seta i przegrali 10:15.

W drugim meczu także dramatyczny pojedynek.
Chemik Bydgoszcz - Jastrzębie Borynia 3:2 (-20,21, 21,-23,11)

Tabela:
miejsce drużyna mecze punkty sety
1 EKS Skra Bełchatów 2 4 6:3
2 UMKS MOS Wola Warszawa 2 3 5:4
3 BKS Chemik Bydgoszcz 2 3 4:5
4 KS Jastrzębie Borynia 2 2 3:6

Wszystko więc rozstrzygnie się w niedzielę.
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy