Aktualności

27.11.2006

Porażka juniorów MOS Wola 1:3 z MDK Warszawa, w pierwszym meczu na szczycie.

Drużyna juniorów MOS Wola uległa 1:3 Emdekowi w meczu drużyn, które jeszcze nie doznały porażki , po bardzo przeciętnym meczu. Mecz czołowych drużyn cieszył się dużym zainteresowaniem i zapełnił kibicami halę na Rogalińskiej.

  • Zespół MOS Wola na przyjęciu zagrywki
    Zespół MOS Wola na przyjęciu zagrywki
  • Powitanie drużyn MDK i MOS Wola przed meczem
    Powitanie drużyn MDK i MOS Wola przed meczem
  • Wspólna narada siatkarzy MOS Wola
    Wspólna narada siatkarzy MOS Wola
  • MOS Wola - MDK 1:3
    MOS Wola - MDK 1:3

W meczu drużyn juniorów, króre jeszcze nie przegrały w tych rozgrywkach Mazowsza spotkania, lepsi okazali się goście wygrywając 3:1.

MOS Wola - MKS MDK Warszawa 1:3 (19:25)(25:19)(20:25)(22:25)

Skład MOS Wola:
Żurek, Dziubański, Łukasik, Strzeżek, Iliński, Pawlewicz, Wojtaszek (libero) oraz Marchwicki, Makowski, Kostrzewa, Neneman.

W hali MOS Wola przy Rogalińskiej odbył się pierwszy mecz " na szczycie". Spotkały się dwa  niepokonane dotychczas zespoły.
Przez wielu znawców siatkówki młodzieżowej rywalizacja w rozgrywkach Mazowsza, w kategorii juniorów,  uważana jest za najciekawszą z wszystkich województw w Polsce. Przynajmniej cztery drużyny z Mazowsza - Metro, MDK , MOS Wola i Jadar Radom - to kandydaci do finału mistrzostw Polski. Niestety, tylko dwa zespoły mogą awansować z województwa do rozgrywek centralnych. Taki jest pseudoregulamin PZPS.

Dzisiejszy mecz na Rogalińskiej wywołał duże zainteresowanie i w hali liczącej 150 miejsc siedzących, wszystkie zostały zajęte przez kibiców. Gospodarze , siatkarze MOS Wola dotychczas nie stracili jeszcze nawet seta, ani w rozgrywkach juniorskich , ani w lidze okręgowej mężczyzn. Od początku meczu było widać, że to bardzo łatwe wygrywanie w dotychczasowych meczach tego sezonu, trochę "zdemoralizowało" siatkarzy MOS-u i pozbawiło umiejętności znalezienia się w sytuacji zagrożenia.
Tymczasem siatkarze MDK , grający w II lidze mężczyzn, podbudowani ostatnim niespodziewanym zwycięstwem 3:1 z Wilgą Garwolin, od początku podyktowali trudne warunki. W pierwszym secie dość długo utrzymywał się wynik bliski remisu, 2:2, 3:3 , 6:6 , 9:10. W tym okresie prawie wszystkie ataki MOS-u kończył Patryk Strzeżek. Nastąpił jednak bardzo dobry okres gry MDK, a Ł.Polański atakami ze środka zdobył pięć kolejnych punktów i zrobiło się 10:14. Trener Felczak wziął pierwszy czas. Warto zaznaczyć, że na środku bloku w MOS-ie nie mógł grać chory B. Kaczmarek i w szóstce wyszedł jako środkowy I.Łukasik. Reprezentant Polski juniorów, Łukasz Polański miał więc ułatwione zadanie, nie mając po drugiej stronie siatki rasowego środkowego. Stopniowo przewaga MDK powiększała się, MOS słabo zagrywał i MDK wygrał seta 25:19.

W drugim secie zaczęło się od 3:0 dla MDK, po trzech udanych blokach gości. MOS stopniowo jednak gonił rywali i doprowadził do stanu 11:11 , kiedy to trener Wojciech Góra wziął czas dla MDK. Znowu nastąpiła seria udanych ataków Emdeku ze środka  , ale MOS zaczął grać lepiej blokiem, nastąpiła seria udanych zagrywek Igora Łukasika i MOS odskoczył na 17:14. Potem znowu kilka udanych bloków gospodarzy i po udanym plasie w środek placu, zakończył seta Patryk Strzeżek. Wynik 25:19 dla MOS Wola.

Trzeci set to wyrównana walka do stanu 15:15. Następnie goście , po dwóch udanych blokach, odskoczyli na 19:17, następnie krótka w  wykonaniu Polańskiego z MDK i atak Kaczorowskiego z szóstej strefy i 18:23. MDK wygrał seta 25:20.
W czwartym secie trener Felczak ustawił Igora Łukasika na jego normalnej pozycji, czyli na przyjęciu w miejsce Dziubańskiego, a na środek wstawił kadeta Konrada Nenemana.
Wyrównana walka trwała do stanu 10:10, 14:14, 15:15. W tym czasie dobrze grał Igor Łukasik , kończąc wiele ataków. Ostatni remis był przy stanie 19:19, ale w końcówce lepiej zagrali emdekowcy i wygrali 25:22.

W sumie mecz raczej zawiódł oczekiwania kibiców i nie stał na zbyt wysokim poziomie. Obydwa zespoły grały nerwowo, robiąc sporo własnych błędów ( całe serie zepsutych zagrywek).
Wydaje się, że szczególnie zawodnikom MOS-u potrzebny był taki mecz, z przeciwnikiem stawiającym wysokie wymagania. Dobrze, że ta porażka nie ma dla naszego zespołu wielkiego znaczenia, ponieważ MOS Wola ma w Szkole Mistrzostwa Sportowego trzech zawodników ( F. Drzyzga, J. Nowocień i D. Michor) i ma zapewnione miejsce w turnieju finałowym o mistrzostwo Mazowsza.
Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy