Aktualności

31.10.2006

Juniorzy MOS Wola pewnie wygrali z Ostrołęką.

Drużyna juniorów MOS Wola, po dobrym meczu, zdecydowanie pokonała we własnej hali na Rogalińskiej, zespół Net Ostrołęka 3:0 w rozgrywkach Mazowsza.

  • Juniorzy MOSu wygrali zdecydowanie. Broni Wojtaszek
    Juniorzy MOSu wygrali zdecydowanie. Broni Wojtaszek
  • Zespół MOS-u w czasie przerwy
    Zespół MOS-u w czasie przerwy
  • W obronie jako ostatni obrońca Witek Pawlewicz
    W obronie jako ostatni obrońca Witek Pawlewicz
  • Razem po udanej akcji
    Razem po udanej akcji
  • Pożegnanie drużyn po zakończonym meczu
    Pożegnanie drużyn po zakończonym meczu
Niezły mecz rozegrali juniorzy MOS Wola w rozgrywkach mazowieckich, pokonując bez straty seta zespół Net Ostrołęka.

MOS Wola - Net Ostrołęka 3:0 (25:10)(25:13)(25:8)

Skład MOS Wola:
Żurek , Dziubański, Kaczmarek, Strzeżek, Pawlewicz, Iliński, Wojtaszek (libero) oraz Łukasik, Marchwicki, Makowski, Kostrzewa, Neneman.

Od początku spotkania juniorzy MOS-u, grając skoncentrowani, zdecydowanie przeważali w meczu z drużyną z  Ostrołęki. Skuteczne bloki, dużo wybronionych piłek w polu , nieżła zagrywka - to atuty drużyny z Woli.

Długie fragmenty dobrej gry zespołu wolskiego powodowały, ze goście chwilami byli bezradni. Na przykład MOS prowadził 17:8 , zagrywał Bartosz Kaczmarek i mimo niezłego przyjęcia zagrywki, drużyna z Ostrołęki straciła kolejno sześć punktów ( do stanu 23:8) po bardzo dobrych obronach i kontratakach  MOS-u. Pierwszy set 25:10 dla Woli.

W drugim secie od początku za Dziubańskiego zagrał Łukasik. W dalszym ciągu MOS grał dobrze , a trener Felczak wystawił do gry jeszcze Marchwickiego, Makowskiego na rozegraniu i Kostrzewę. Set 25:13 dla MOS-u.

W trzeciej partii wyszła szóstka Makowski, Łukasik, Iliński, Kostrzewa, Pawlewicz ( Dziubański)  , Neneman i na libero Wojtaszek. Zmiennicy starali się dobrze zaprezentować i udało się to im w pełni. W połowie seta serią trudnych zagrywek popisał się K. Kostrzewa i MOS zdobył kolejno 5 punktów. W sumie MOS Wola wygrał tego seta bardzo wysoko 25:8.

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy