Aktualności

27.09.2017

Juniorzy coraz mocniejsi

1-3 ( 16:25, 25:23, 13:25, 21:25) Czarni Radom - MOS I i zdecydowane zwycięstwo zawodników MOS I potwierdza rosnącą formę zespołu i zawodników.

  • Tramwaje Warszawskie wspomagają naszych siatkarzy
    Tramwaje Warszawskie wspomagają naszych siatkarzy
  • Szybka Kolej Miejska SA - sponsoruje naszych siatkarzy w II lidze
    Szybka Kolej Miejska SA - sponsoruje naszych siatkarzy w II lidze

Skład zespołu Juniorów MOS:

Wachowicz, Borowski, Belkiewicz, Strulak, Drzazga, Kaciczak, Milczarski(l), Golis (l), Gałązka, Prokopczuk, Tomaszewski

Komentarz pomeczowy trenera Konrada Copa: 

Wygrana 3-1 na trudnym radomskim parkiecie na pewno cieszy. Jednakże mecz regulaminowo powinien zakończyć się w trzech setach. Rzadko narzekam na pracę sędziów i wolę skupiać się na grze swojego zespołu, ale takie rzeczy na poziomie rozgrywek juniorów nie mają prawa się zdarzyć. W drugim secie prowadząc 21-17 zostaliśmy okradzeni z dwóch punktów i przez błąd sędziego wynik brzmiał 20-18. Nie boję się użyć słowa okradzeni, ponieważ przemawia za nami nagranie video i analiza statystyczna w dacie volley. Wzbudziło to niepotrzebną nerwowość w końcówce seta, którego przy dobrej grze Czarnych przegraliśmy. Na szczęście mecz wygraliśmy za 3 punkty, ale nie pozwolę by ciężka praca mojego zespołu i zdrowie zawodników nie były szanowane. Dwa sety zagraliśmy na bardzo niskim poziomie błędów własnych co pokazuje, że coraz lepiej zaczynamy rozumieć nasz system gry. W czwartym secie świetną serią zagrywek popisał się Ernest Kaciczak, który od stanu 13-17 wyprowadził nas na 20-17. Mam zastrzeżenia co do energii zespołu i budowania atmosfery w czasie gry. Nie jesteśmy maszyną do zdobywania punktów, nas granie ma cieszyć. A tej dziecięcej, boiskowej radości, bardzo mi brakuje. Ludzie chcą widzieć emocje, a one mają być naszym atutem, nie słabością. Nie da się udawać zamiłowania od gry – ono jest albo go nie ma. Chłopcy muszą zrozumieć, że całe to zaangażowanie i energia przekłada się na wyniki zespołu. 

 

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy