Aktualności

30.04.2017

Brąz siatkarzy MOS Wola w Mistrzostwach Polski do lat 23! To już 35. siatkarski medal naszego klubu w krajowym czempionacie!

Drużyna siatkarzy UMKS MOS Wola zdobyła po ciężkim meczu wygranym 3:2 z Espadonem Szczecin brązowy medal Mistrzostw Polski do lat 23. To już 35. siatkarski medal dla MOS Wola w mistrzostwach Polski. Gratulacje!

  • Drużyna MOS Wola - brązowy medalista Mistrzostw Polski U-23
    Drużyna MOS Wola - brązowy medalista Mistrzostw Polski U-23

MOS Wola Warszawa - Espadon Szczecin 3:2 (25/15, 25/18, 22/25, 30/32, 16/14)

Proponujemy obejrzenie wywiadów telewizji Siatkarska Liga z naszymi siatkarzami i trenerami po wygraniu meczu o beązowy medal:

http://www.siatkarskaligatv.pl/video/id/6561.html

Oto relacja z meczu, którą zamieściła Strefa Siatkówki, portal siatkarski:

Siatkarze Czarnych Radom nie mieli sobie równych w turnieju finałowym mistrzostw Polski do lat 23. Radomianie w finale w trzech setach pokonali BBTS Bielsko-Biała i sięgnęli po złote medale.

Fotorelacja z meczu o brązowy medal Mistrzostw Polski U-23 i z dekoracji medalami jest do obejrzenia na fanpage MOS Wola na facebooku:

https://www.facebook.com/pg/moswola/photos/?tab=album&album_id=1423111071081117

 

Sporo emocji było w meczu o brąz, w którym MOS Wola Warszawa wygrał po tie-breaku z Espadonem Szczecin.

Dwa nieudane ataki MOS-u otworzyły mecz o trzecie miejsce (0:2), jednak warszawianie szybko opanowali sytuację (5:4). Trudna zagrywka Briana Malangiewicza pozwoliła zawodnikom trenera Wójcika zbudować prowadzenie, a o czas poprosił Artur Kulikowski (9:5). Warszawianie wciąż wywierali presję na rywalach. W środkowej fazie seta w MOS-ie nastąpiła podwójna zmiana, na boisko weszli Kulik i Siuta. Damian Siuta od razu po pojawieniu się w polu zagrywki posłał trzy asy (17:10). W szczecińskim zespole mnożyły się błędy, brakowało kończącego ataku. Raz po raz punktował Kajetan Kulik (21:13). Podwójny blok warszawian dał serię piłek setowych, a as Michała Wójcika przypieczętował zwycięstwo (25:15). Warszawianie w drugim secie poszli za ciosem, szybko wychodząc na prowadzenie (6:2). Z akcji na akcję coraz pewniej prezentował się Marek Subocz. Gra nie miała jednak większego tempa, ponieważ zawodnicy obu drużyn popełniali wiele błędów (11:9). Szczecinianie nie wykorzystali chwilowej niemocy warszawian i po asie Siuty o czas poprosił trener Kulikowski (14:10). Chociaż zawodnicy Espadonu starali się walczyć z przeciwnikami, ci punktowali raz za razem (18:12). Sytuacja uległa zmianie dopiero po drugim czasie na życzenie szkoleniowca Espadonu. Trudne zagrywki Michała Podolskiego i dobra gra w obronie pozwoliły zmniejszyć nieco straty (16:18). Po wyjściu z trudnego ustawienia warszawianie szybko na nowo odskoczyli rywalom i po kiwce Adriana Kacperkiewicza cieszyli się ze zwycięstwa (25:18).

 

Początkowo w trzecim secie nie brakowało błędów po obu stronach siatki. W kolejnych akcjach gra uspokoiła się, a drużyny wymieniały się mocnymi atakami. Wciąż na minimalnym prowadzeniu pozostawali warszawianie (10:6). Chociaż stołeczny zespół znacznie częściej mylił się niż w poprzednich odsłonach, a skuteczność szczecinian była coraz lepsza, na minimalnym prowadzeniu utrzymywał się MOS (13:11). Raz po raz punktował Michał Podolski, jednak dopiero po błędzie Dominika Grota na tablicy wyników pojawił się remis (15:15). Warszawianie zupełnie stracili skuteczność w ataku, szybko obie przerwy wykorzystał trener Wójcik (16:18). Chociaż w końcówce skutecznie atakował Kacperkiewicz, warszawianie nie zdołali odrobić powstałych strat. I po mocnym ataku po skosie szczecinianie cieszyli się ze zwycięstwa do 22. Początek czwartego seta był wyrównany. Warszawianie wciąż mieli problemy ze skutecznością w ataku, natomiast po drugiej stronie siatki pewnie punktowali Subocz i Podolski (7:6). Gra Espadonu napędzała się, zawodnicy trenera Kulikowskiego utrzymywali minimalną przewagę (11:9, 13:11). Dopiero przy zagrywkach Malangiewicza warszawianie odwrócili wynik (14:13). Stołeczny zespół nie poszedł za ciosem i szybko ponownie interweniować musiał trener Wójcik (14:16). W kolejnej fazie rozgorzała wyrównana walka. Espadon nie odpuszczał, unikając popełniania błędów. Końcówka była wyjątkowo zacięta. Dopiero po ataku Kulika po bloku na tablicy wyników pojawił się remis (22:22). Błąd Podolskiego dał warszawianom piłkę meczową, jednak szczecinianin szybko się zrehabilitował (24:24). Po wyrównanej i długiej walce na przewagi lepsi okazali się siatkarze Espadonu Szczecin (32:30).

Bardzo dobra dyspozycja w bloku pozwoliła warszawianom szybko wyjść na prowadzenie (5:1). Podwójny blok na Podolskim dał sygnał do zmiany stron (8:5). Po niej szczecinianie przy zagrywkach Filipa Sobkowiaka zaczęli odrabiać straty (8:9). Gra wyrównała się, dodatkowo szczecinianom zaczęło dopisywać szczęście (12:11). W decydującym momencie trwała walka punkt za punkt (13:13). Ostatecznie przez błąd stołecznej drużyny o zwycięstwie ponownie musiała decydować gra na przewagi, z której zwycięsko wyszli warszawianie po ataku Kacperkiewicza (16:14).

mecz o 3. miejsce:
MOS Wola Warszawa – Espadon Szczecin 3:2
(25:15, 25:18, 22:25, 30:32, 16:14)

A oto relacja z meczu o brązowy medal ze strony PZPS:

W meczu o brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Polski U23 i Młodej Ligi w finałowym turnieju w Legionowie zespół MOS Wola Warszawa 3:2 (25:15, 25:18, 22:25, 30:32, 16:14) z Espadonem Szczecin.

W pierwszym secie siatkarze ze stolicy od pierwszych akcji zyskali przewagę, którą stopniowo powiększali. Prowadzili 8:5, 16:10, 23:14, a wygrali 25:15 po asie serwisowym Michała Wójcika.

Również na starcie drugiej partii zespół MOS Wola zyskał trzypunktową przewagę. W połowie partii odskoczyli na 5-6 oczek po atakach Wójcika i Kajetana Kulika. Szczecinianie jeszcze nawiązali walkę i odrobili nieco strat przy trudnej zagrywce Michała Podolskiego (18:16), ale końcówka należała do ekipy z Warszawy. Seta zakończył (25:18) atak Adriana Kacperkiewicza.

Poczatek trzeciego seta nie wskazywał, że będzie on inny od dwóch poprzednich. Po ataku Briana Malangiewicza MOS prowadził 7:4 i utrzymywał rywali na dystans trzech oczek. Szczecinianie tym razem jednak już nie odstawali bardziej, a skuteczni w ich szeregach byli Marek Subocz i Michał Podolski. Do tego doszła seria błędów warszawian. W ataku mylili się Dominik Grot, Wójcik i Kacperkiewicz. Espadon doprowadził do remisu po 15, a po chwili zaczął odjeżdżać przeciwnikom po atakach Damiana Ostrowskiego i Subocza, a także kolejnych dwóch błędach Kacperkiewicza (16:20). Podopieczni trenera Krzysztofa Wójcika zbliżyli się jeszcze na dwa oczka (22:24), ale piłkę meczową skończył Subocz.

Siatkarze z Pomorza Zachodniego złapali wiatr w żagle. Przekonali się, że można tu powalczyć i w czwartym secie mieliśmy wielką bitwę. Od pierwszej do ostatniej piłki trwała zacięta rywalizacja. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, ale to Espadon był drużyną, która obejmowała prowadzenie, tylko niekiedy 2-punktowe. Była więc na ogół o krok przed MOS Wola. Warszawianie zdołali jednak wyciągnąć na 22:22 i zaczęła się nerwowa końcówka – gra na przewagi i festiwal błędów obu ekip. Stołeczni siatkarze mieli dwie piłki meczowe, ale ich nie wykorzystali. Szczecinianie zwycięsko skończyli partię dopiero po szóstej piłce setowej (błąd dotknięcia siatki).

Pierwszy punkt w tie-breaku zdobył Espadon, ale aż 5 kolejnych MOS Wola. Szczecinianie jeszcze walczyli, skuteczny był Subocz, ale MOS okazał się minimalnie lepszy. Warszawianie zaprzeczyli porzekadłu, że kto prowadząc 2:0 nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3. Mimo popełnienia wielu błędów, wygrali tie-breaka 16:14 i mecz 3:2.

Autor/Źródło: Jarosław Gniadek -mlodaliga.pl/

Drukuj
PDF
Powiadom
Powrót

Komentarz (0)

Dodaj komentarz
  • Brak komentarzy